Motoryzacja skręca w stronę zbrojeniówki
Europejska motoryzacja znajduje się pod coraz większą presją. Producenci i dostawcy części zmagają się ze spadającą rentownością, niewykorzystanymi mocami fabryk, kosztami elektromobilności oraz rosnącą konkurencją z Chin. W tej sytuacji część firm zaczyna szukać nowych źródeł przychodów poza tradycyjnym rynkiem samochodowym.
Jednym z kierunków jest sektor obronny. Coraz większe znaczenie zyskuje model dual-use, czyli wykorzystanie tych samych technologii, maszyn i zakładów zarówno do produkcji cywilnej, jak i wojskowej. Według raportu KPMG i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego takie rozwiązanie może pomóc firmom lepiej wykorzystać istniejące moce produkcyjne i zapewnić bardziej stabilne zamówienia.
Przykładem jest WUZETEM, firma kojarzona dotąd głównie z produkcją elementów układów wtryskowych. Przedsiębiorstwo rozwija obecnie działalność dla branży obronnej i wytwarza m.in. elementy zapalników do pocisków artyleryjskich. Dzięki posiadanym technologiom, laboratoriom i wolnym mocom produkcyjnym może wejść na nowy rynek bez konieczności budowania całego zaplecza od podstaw.
Sprzyjają temu rosnące wydatki na obronność. Polska planuje przeznaczyć w 2026 r. 200,1 mld zł na ten cel, czyli około 4,8 proc. PKB. Dodatkowym impulsem są programy wsparcia inwestycji, w których przemysł obronny traktowany jest jako sektor strategiczny.
Dywersyfikacja staje się już szerszym trendem w motoryzacji. Z badania CLEPA i McKinsey wynika, że 73 proc. firm zmieniło swoje portfolio, aby zwiększyć odporność biznesową. Część przedsiębiorstw wchodzi do nowych sektorów, inne rezygnują z najmniej rentownych produktów lub szukają nowych zastosowań dla posiadanych technologii.
Powodem jest pogarszająca się kondycja branży. Aż 76 proc. europejskich dostawców części spodziewa się w 2026 r. rentowności poniżej 5 proc. Trudna sytuacja jest szczególnie widoczna w Niemczech, gdzie w ostatnich latach rośnie liczba upadłości firm związanych z automotive.
Motoryzacja nadal pozostaje jednym z najważniejszych sektorów europejskiej gospodarki, ale sama produkcja samochodów może już nie wystarczyć do utrzymania dotychczasowej skali biznesu. Dlatego fabryki, które wcześniej wytwarzały wyłącznie części do aut, coraz częściej mogą produkować również komponenty dla wojska, dronów i innych systemów obronnych.