Zakaz silników spalinowych pod znakiem zapytania
Plany UE dotyczące całkowitego odejścia od samochodów spalinowych w 2035 r. mogą ulec zmianie. Po liście kanclerza Niemiec Friedricha Merza do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen Bruksela sygnalizuje gotowość do złagodzenia przepisów. Nowe auta spalinowe mogłyby być dopuszczone po 2035 r., jeśli korzystałyby z paliw alternatywnych, takich jak e-fuels czy biopaliwa.
Jeszcze niedawno zakaz sprzedaży nowych aut spalinowych wydawał się przesądzony. Teraz temat wraca na stół negocjacyjny – presja państw członkowskich i spadający popyt na auta elektryczne wymuszają rewizję strategii. List kanclerza Merza, jak podkreśla komisarz ds. transportu Apostolos Tzitzikostas, został „bardzo pozytywnie odebrany”. Niemcy postulują dopuszczenie „wysokoefektywnych silników spalinowych”, a Komisja deklaruje otwartość na wszystkie technologie niskoemisyjne.
Według ustaleń „Handelsblattu” Komisja przygotowuje bardziej elastyczną wersję przepisów. Po 2035 r. prywatni klienci mogliby wciąż kupować auta spalinowe na paliwa alternatywne, podczas gdy floty firmowe podlegałyby surowszym regulacjom – od 2027 r. połowa nowych aut flotowych ma być elektryczna, a od 2030 r. nawet 90 proc. Początkowo projekt Autopaket miał być zaprezentowany 10 grudnia, ale prace mogą przesunąć się na początek 2026 r.
Zmiana kursu UE wynika z realiów rynkowych i presji przemysłu. Spada popyt na pojazdy elektryczne, a branża motoryzacyjna w Niemczech ostrzega przed rosnącymi kosztami, zamrożonymi inwestycjami i utratą konkurencyjności wobec Chin. – Musimy chronić przewagę technologiczną – podkreśla Tzitzikostas. Inicjatywa Merza spotkała się z entuzjazmem przemysłu – Hildegard Müller, prezeska VDA, oceniła ją jako „bardzo dobrą wiadomość dla branży”.
Pozostaje jednak wyzwanie klimatyczne. Dopuszczenie spalinowych aut na e-fuels i biopaliwa wymagałoby precyzyjnego systemu certyfikacji i kontroli emisji, a kompromis może wywołać spory między państwami UE. Jedno jest pewne – zakaz rejestrowania nowych aut spalinowych w 2035 r. nie jest już niepodważalny. Po raz pierwszy od lat UE realnie rozważa powrót klasycznego silnika w nowej, bardziej ekologicznej formie, otwierając nowy rozdział w przyszłości motoryzacji.