piątek, 26 Czerwiec 2020

Wielkie zmiany już od 1 Lipca (AKTUALIZACJA)

Dziś czas na podsumowania. Tym razem nie będą one jednak dotyczyły kolejnych złych statystyk Polski na tle innych krajów Unii Europejskiej. Podsumowanie to dotyczyć będzie nowych przepisów, które wchodzą w życie już od 1 lipca. Jest tego trochę, więc warto to wszystko przedstawić w zwartej wiadomości.

Pierwsza podstawowa zmiana, to najbardziej kontrowersyjny przepis, który jednak zyskał aprobatę ze strony rządzących. W odpowiedzi na przerażające statystyki wypadków drogowych z udziałem pieszych, rząd od nowego miesiąca nakłada nowe obowiązki na kierowców względem pieszych na przejściach. Nowe przepisy nie mówią o tym, że piesi mają bezwzględne pierwszeństwo na pasach, ale przepis jak wiadomo pozwala też w pewnym stopniu na różnego rodzaju nadużycia w interpretacji. W nowelizacji prawa drogowego zapisano, że "pieszy wchodzący na jezdnię lub torowisko albo pieszy przechodzący przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz (...) korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem. Zarówno pieszy jak i kierowca powinni zachować szczególną ostrożność, ale to kierujący zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się w tym miejscu lub na nie wchodzącego, i ustąpić pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na to przejście albo znajdującemu się na tym przejściu." W praktyce oznacza to tyle, że teraz kierowca oprócz tego, że musi obserwować samo przejście dla pieszych, będzie też zobowiązany do tego, żeby zaobserwować co się dzieje wokół samego przejścia – nawet jeśli jeszcze nie będzie na nim przechodnia.

Czytaj więcej

wtorek, 16 Czerwiec 2020

Ford i Volkswagen zrobią wspólne samochody

Niektórym stwierdzenie, że świat po COVID-19 już nigdy nie będzie taki sam, wydaje się nad wyrost przesadzone. Rzeczywiście odnosząc to do samych ludzi, widać, że wielu z nich zapomniało już o pandemii i stara się wrócić do normalnego funkcjonowania. Inaczej jednak wygląda sprawa z rynkami finansowymi i działaniami firm, które robią co mogą, żeby przetrwać pogłębiający się kryzys. Jak to wygląda w motoryzacji? Pisaliśmy ostatnio o radykalnych posunięciach w grupie Renault-Nissan-Mitsubishi, a dziś jak bumerang wraca sprawa kolejnego aliasu, który stara się minimalizować koszty i działać na wspólnym polu, pozostając jednak konkurentem wobec siebie.

Volkswagen Samochody dostawcze właśnie oficjalnie potwierdził globalny sojusz z Fordem w ramach współpracy w zakresie rozwiązań autonomicznych, elektromobilności oraz produkcji nowych bliźniaczych samochodów. Zamiary zawiąania współpray na tym polu po raz pierwszy pojawiły się jeszcze w zeszłym roku, ale za sprawą wspomnianego wyżej koronawirusa obie firmy mocno przyśpieszyły swoje działania.

Czytaj więcej

sobota, 13 Czerwiec 2020

Alias Renault-Nissan-Mitsubishi zmienia strategię, żeby przetrwać na rynku

Niedawno pojawiły się wzmianki w prasie, na temat tego, że marka Renault miała by zniknąć z rynku. Postanowiliśmy to sprawdzić i wiemy już, że raczej do tego nie dojdzie, ale zarówno Renault jak i cały alias czeka wielkie przetasowanie. Wszystko, to oczywiście wynik zaniedbań marek, oraz ostatnie wydarzenia spowodowane pandemią... ale zacznijmy od początku.

Renault, rzeczywiście przeżywa ciężkie chwile i notuje straty od dłuższego już czasu. Znaczna część fabryk i sieci handlowych została zamrożona przez trwający kryzys związany z koronawirusem. Nie mniej jednak, jak widać firma nie zamierza się poddać. Rząd francuski, który jest największym udziałowcem Renault (ma 15% udziału) zgodził się udzielić pomocy firmie, gwarantując jej pożyczkę bankową w wysokości około 5 miliardów euro. Warunki finansowe zostały już zatwierdzone przez komisję Unii Europejskiej. Oczywiście w ramach pożyczki firma będzie musiała dostosować swoją strategię rozwoju do ewoluującego świata motoryzacji i dopasować ją do nowych potrzeb i wymagań klienta. Rząd też zabronił przenoszenia produkcji poza granice Francji. Takie warunki oczywiście nieco ograniczają koncern, ale pewnym jest, że Francja nie chce dopuścić do utraty rodzimego producenta samochodów.

Czytaj więcej

piątek, 05 Czerwiec 2020

Czy fizyczny dokument prawa jazdy podzieli w końcu los dowodu rejestracyjnego?

Nadchodzą spore zmiany dla kierowców i to takie, które odczuje każdy z nas. Na szczęście sądząc po informacjach, które dostajemy z resortu, są to raczej dobre zmiany. Chodzi o to, że jeszcze w 2020 roku całkiem prawdopodobne, że pojedziemy samochodem bez dokumentu prawa jazdy w kieszeni... a to tylko jeden z plusów nowelizacji. Zacznijmy jednak od początku. Co nas czeka?

Na początek w gwoli przypomnienia – nowelizacja przepisów o których wspominamy powyżej to tzw. „pakiet deregulacyjny”, który został zgłoszony jeszcze pod koniec 2019 roku przez Ministra Cyfryzacji Marka Zagórskiego. Oprócz możliwości prowadzenia pojazdu bez fizycznego dokumentu prawa jazdy, zakłada on również zniesienie konieczności wymiany tablic rejestracyjnych po poprzednim właścicielu. W ślad za tym, ma też zniknąć przepis obowiązkowej nalepki kontrolnej na szybie auta oraz posiadania fizycznej karty pojazdu. Najważniejsze przepisy dotyczące kierowców w szczegółach opisujemy poniżej.

Czytaj więcej

poniedziałek, 25 Maj 2020

Volvo nie pojedzie już więcej niż 180km/h

Ostatnio pisaliśmy dla was o ograniczeniach, które chce wprowadzić dla nas Unia w 2022 roku. Jedną z możliwych rozwiązań staje się zdławienie silnika po przekroczeniu dozwolonej prędkości. Co ciekawe, w krótkim czasie po naszym newsie, Volvo dało znowu znać o swojej polityce bezpieczeństwa, którą zapowiedziało rok wcześniej. Jak się okazuje słowa zamierza dotrzymać i już od lata nowymi autami tej marki nie pojedziemy więcej niż 180km/h.

Najciekawszym wydaje się to, że szwedzka marka, na przekór władzom poszczególnych państw i wszystkim konkurentom z branży, sama ustanawia swoje reguły bezpieczeństwa, które ukrywa pod nazwą Volvo Vision 2020. Oprócz wspomnianej już redukcji maksymalnej prędkości do 180km/h, Volvo wprowadza (naszym zdaniem świetną) funkcję pod nazwą Care Key, która pozwala właścicielowi auta, na zaprogramowanie progów prędkości dla innych użytkowników samochodu. To świetne rozwiązanie, zwłaszcza gdy oddaje się samochód niedoświadczonym i młodocianym kierowcom. Polityka Volvo mówi, że to na producencie auta spoczywa odpowiedzialność za poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego - dlatego firma czując się zobowiązana tej idei, robi wszystko co może by ograniczyć wypadki z udziałem ich samochodów. Volvo zresztą często przypomina o tym, że w badaniach społecznych to właśnie ich marka kojaży się najbardziej ze słowem "bezpieczeństwo". Być może część ankietowanych pamięta jeszcze fakt, że to właśnie Szwedzi byli pierwszymi, którzy wprowadzili powszechnie dziś stosowane trzypunktowe pasy bezpieczeństwa. Dodatkowo już od paru lat znakiem rozpoznawczym tej marki stają się alkomaty zintegrowane z kluczykiem.

Czytaj więcej