Nowe ciekawe decyzje w Volvo

Polityka koncernu Volvo Cars nie rzadko potrafi nas zaskoczyć. Włodarze marki często idą naprzeciw ogólnie przyjętym normom i regułom. Tak było, kiedy padła decyzja, jakoby każdy nowo wyprodukowany model marki miał ograniczenie prędkości do 180km/h. Sięgając dalej wstecz, możemy sobie przypomnieć kolejną sytuację, w której każdy model Volvo miał posiadać silnik o maksymalnej pojemności nie przekraczającej 2 litrów – włączając w to potężnego SUV’a XC90 – co wydawało się dość absurdalne. Rozwiązania te jednak bardzo dobrymi, a kondycja Volvo nie ucierpiała na tych radykalnych decyzjach. W całej historii marki, takich decyzji i nowatorskich rozwiązań było więcej. Dodatkowo firma nie raz udowadniała że dotrzymuje wcześniej złożonych obietnic.

Jakie nowe rewelacje marki przygotowaliśmy przy okazji tego wpisu. Jest ich kilka i rzeczywiście wydają się być nietuzinkowe. Pierwsza z nich dotyczy strategii firmy do 2030 roku. Zakłada ona pełną elektryfikację gamy modelowej. Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo wiele marek już takie deklaracje złożyło, ale w przypadku Volvo jest jedno ALE … całkowita sprzedaż samochodów, ma się odbywać wyłącznie za pośrednictwem Internetu. Oczywiście serwis będzie działał na tradycyjnych zasadach – w istniejącej sieci dealerskiej, ale odbiór samochodów będzie mógł odbyć się zarówno w salonie jak i w usłudze Door-to-Door. Tego jeszcze nie było. Co prawda pandemia Koronawirusa wymusiła podobne zachowania na dealerach, ale nikt poza Volvo nie wpadł na pomysł, by takie transakcje uczynić powszechnymi. System ma być wygodny i prosty w obsłudze, a sam proces zakupu ma zostać uproszczony na tyle, aby maksymalnie skrócić czas oczekiwania klienta na nowy samochód. Zastanawiamy się, czy takie podejście do tematu ma na celu tylko obniżenie kosztów produkcji aut, czy może jest szansa, że przełoży się to również na atrakcyjniejsze ceny dla klientów końcowych.

Bycie Eko staje się coraz bardziej modne. Volvo doskonale zdaje sobie z tego sprawę i chce gloryfikować tę ideę również we wnętrzu auta. W nowych autach marki będzie można wybrać opcję… „wnętrze bez skóry”. W zamian marka oferować będzie materiał wykonany z wysokiej jakości włókna złożonego z wełny oraz z recyklingowego poliestru. Zwierzęta z pewnością ucieszą się z nowego podejścia do estetyki - Jeśli chodzi o potencjalnych Klientów, to już takiej pewności nie mamy. Od lat niepodzielnie synonimem luksusu w aucie stała się naturalna skóra – co oczywiście nie oznacza, że nie należy tego zmienić. Faktem jest, że poprzez rosnącą świadomość ludzi na realne zagrożenie z powodu globalnego ocieplenia, pomysł technologów Volvo zdaje się być bardzo „na czasie”. Jeśli ma to pomóc w walce z ogólnoświatowym problemem, to jesteśmy za. Bio materiały są już dostępne w XC90 Recharge oraz w najnowszym dziecku koncernu – modelu XC40 Recharge. Wkrótce mają się pojawić we wszystkich opcjach modelu z serii 60… i potem docelowo w całej gamie modelowej.

Wreszcie na koniec. Wisienka na torcie. Volvo jako pierwszy producent samochodów na świecie, łączy siły ze światowym gigantem – firmą Google. Efektem tej współpracy ma być nowy system operacyjny dla systemów multimedialnych pracujących w Volvo i pełna integracja z usługami i aplikacjami działającymi w systemie Android. System będzie bardzo zbliżony do tego, który znamy z telefonów komórkowych. Różnice mają występować jedynie na płaszczyźnie samej obsługi systemu. Ten pracujący w Volvo, ma być dostosowany do trybu głośnomówiącego, aby maksymalnie uprościć jego obsługę i zachować pełne skupienie kierowcy na tym co najważniejsze. Asystent Google ma pozwolić głosowo wykonywać połączenia telefoniczne, odtwarzać multimedia, a nawet wysyłać wiadomości. Oczywiście nawigacja będzie pracować na mapach Google, które stale są uaktualniane i rosną w siłę poprzez dodawanie do nich coraz to nowych funkcjonalności. Współpraca między Volvo a Google, może przyczynić się również do tego, że w ślad za Szwedami do podobnego wniosku dojdą inni producenci aut i w niedalekiej przyszłości powstanie jeden globalny system będący najlepszym systemem multimedialnym jaki możemy sobie wyobrazić w aucie. Aktualizowany „w locie” przez światowego giganta i optymalizowany dla wszystkich producentów z osobna. Pozwalający na dużą swobodę personalizacji ustawień poprzez multum aplikacji dostępnych z poziomu Google Play. Czy czeka nas ujednolicenie oferty również na polu rozwiązań multimedialnych? Czas pokaże, ale działania na rynku IT, zdają się nam podpowiadać jak to wyglądało na przestrzeni choćby ostatnich lat. Na polu systemów operacyjnych niepodzielnie królują amerykańscy giganci – Microsoft, Google oraz Apple. Każdy z nich z pewnością miałby chrapkę na to, aby globalnie zagościć w kolejnej branży.