Czy powinniśmy bać się Żandarmerii Wojskowej?

Wychodzi na to, że już niebawem Polska Policja zyska „bratnią duszę” w sprawach kontroli sytuacji drogowej, a piraci drogowi kolejny organ, który może przyprawiać ich o szybsze bicie serca. Ruszył projekt zmian w ustawie, która ma dać Żandarmerii Wojskowej takie same uprawnienia w ramach kodeksu drogowego, jakie posiada aktualnie policja. Projekt tego rozporządzenia został już opublikowany w Rządowym Centrum Legislacyjnym.

W pierwszym momencie, projekt rzeczywiście wydaje się być straszny dla ludzi, którzy lubią przekraczać przepisy drogowe. Rzecz w tym, że głównym celem zmiany przepisów jest przede wszystkim ułatwienie działań Żandarmerii Wojskowej podczas przejazdów wojskowych konwojów. Dotychczas w takich sytuacjach policja musiała wspierać działania wojska w zakresie działań drogowych. Po zmianach, taka pomoc ze strony policji nie będzie już potrzebna. Pracownicy ŻW sami poradzą sobie ze sprawnym kontrolowaniem sytuacji na drodze.

Oczywiście konwoje wojskowe stanowią główny przedmiot zmian, ale jeśli projekt zostanie uchwalony – a jest na to spora szansa, to raczej nie będziemy polecać naszym czytelnikom „szarżowania” w pobliżu samochodów ŻW. Należy pamiętać, że wówczas będą oni mieli oni takie same prawa wykonawcze jak Policja. Jeśli przekroczymy przepisy, będziemy mogli dostać za to mandat. W uzasadnionych przypadkach żandarm będzie mógł kierowcy zabrać prawo jazdy lub dowód rejestracyjny pojazdu. Ponadto pracownicy wojskowi będą mogli sprawdzić nasze dokumenty, zbadać alkomatem, a także spisać przebieg naszego licznika w aucie. Skontrolują, również jego stan techniczny. Mamy tu na myśli sprawność hamulców, świateł czy też poziom zniszczenia opon. Podobnie jak policjanci, żołnierze ŻW będą mogli skontrolować emisję spalin czy wycieki płynów spod maski. Na wyposażeniu samochodów ŻW będą mogły znaleźć się mierniki prędkości, a służbowe samochody będą mogły stawać w miejscach niedozwolonych do parkowania. Wszystko to oczywiście w sytuacji w których nie będzie to utrudniać ruchu drogowego.

Niektórzy mogą się zastanawiać jak zachować się w stosunku do żandarmów, jeśli ci zatrzymają nas na kontrolę drogową. Tutaj ponownie nie ma wielkiego zaskoczenia. Ustawodawca przewiduje dokładnie takie same przepisy, jakie dotyczą nas w przypadku zatrzymania przez policję - wyłączenie silnika, pozostanie w samochodzie i trzymanie rąk na kierownicy i słuchanie poleceń funkcjonariusza ŻW to kluczowe instrukcje dla kierowców w przypadku zatrzymania.

Wszystko to faktycznie wygląda dość groźnie, ale ustawodawca utrzymuje zdanie, że nie przewiduje się, jakoby Żandarmeria Wojskowa miała na co dzień wspierać działania Policji w zakresie bezpieczeństwa na drodze. Pomoc w rozwiązywaniu problemów drogowych ze strony wojska ma być doraźna i okazjonalna. Dotyczyć ma np. długich weekendów, akcji społecznościowych czy też właśnie wspomnianych wyżej przejazdów wojskowych konwojów. W praktyce, dla kierowców niewiele to zmienia poza samym faktem kontroli przez służby drogowe. Taka zmiana mimo tego, że niektórym naszym starszym czytelnikom może kojarzyć się ze stanem Państwa przed 1989 rokiem, nie powinna wywoływać w nas niepotrzebnych emocji i stresów. Będziemy was informować o dalszych poczynaniach naszego rządu w tej sprawie.