Fiat-Chrysler łączą siły z PSA Groupe

Nie udało się z grupą Renault-Nissan, więc trzeba było próbować szczęścia z kimś innym. Grupa Fiat-Chrysler Automotive właśnie połączyła się z grupą PSA (Citroen - Peugeot) tworząc 4 co do wielkości koncert motoryzacyjny produkujący samochody z liczbą prawie 9 milionów sprzedawanych samochodów rocznie. Jeszcze większe wrażenie wywiera jednak ilość marek, które w tym momencie podlegać będą temu gigantowi. Będą to kolejno: Abarth, Alfa Romeo, Citroen, Chrysler, Dodge, DS, Fiat, Jeep, Lancia, Maserati, Opel, Peugeot i RAM.

Związkowcy Fiata spodziewali się jakiegoś ruchu ze strony FCA, ponieważ od dłuższego czasu Fiat przeżywa trudności – spadki zatrudnienia oraz brak nowych modeli tylko potęgowały tę świadomość. Co ciekawe, władze Fiata nie informowały swoich związkowców o planowanej fuzji z PSA. W zasadzie od pierwszego komunikatu mówiącego o wspólnych rozmowach, do pozytywnego rozstrzygnięcia minęło zaledwie kilka dni. Obie grupy podzieliły się udziałami w proporcjach 50/50. Łączna wartość spółki to ok. 50 miliardów dolarów. Prezesem spółki zostanie Portugalczyk – Carlos Tavares (obecny szef PSA), a szefem rady nadzorczej włosko-amerykański przemysłowiec - John Elkann (Prezes Fiata). Na główną siedzibę spółki została wybrana Holandia.

Takie połączenie z pewnością może pozytywnie wpłynąć na rozwinięcie i uzupełnienie oferty każdej z marek przy ograniczeniu kosztów produkcji samochodów, ze względu na wykorzystywanie wspólnych części zamiennych, platform i rozwiązań technologicznych. Prawie 80 proc. synergii w ciągu najbliższych czterech lat – to plan zasadniczy obu koncernów. W praktyce oznacza to wiele podobieństw technicznych między nowymi autami różnych marek. Co jeszcze może dać, taki egzotyczny mariaż obu koncernom? Tak w wielkim skrócie - FCA będzie mogło czerpać z technologii samochodów elektrycznych i hybrydowych w których PSA jest dużo bardziej zaawansowany niż Fiat. PSA natomiast liczy na to, że otworzy nowe rynki zbytu, gdzie przecież Fiat sprzedaje swoje samochody pod postacią Chrysler’a, Dodge’a, Jeep’a i RAM’a. Obecnie praktycznie niemożliwym jest znalezienie samochodów grupy PSA na amerykańskich drogach.

Nowy włosko-francusko-amerykański koncern oblicza, że wspólne połączenie może przynieść oszczędności prawie 3,8 miliarda dolarów. Oczywiście, pojawiają się też obawy o redukcję liczby fabryk i co za tym idzie zwolnienia wśród pracowników. Póki co, przedstawiciele obu koncernów zarzekają się, że nie przewidują takich działań, aczkolwiek należy pamięć o tym, że historia zna takie przypadki, kiedy po różnego rodzaju fuzjach, przejęciach i połączeniach takie praktyki były „oczywistą oczywistością”. Miejmy nadzieję, że tak nie będzie w tym przypadku, bo Polska ma bardzo duże znaczenie, zarówno dla Fiata jak i dla PSA. Fiat produkuje model 500 w Tychach, a w Bielsko-Białej produkuje swoje silniki. PSA produkuje zaś Opla w Gliwicach oraz silniki… również w Tychach. Trzymamy kciuki za nową siłę w motoryzacji!