Nowa metoda na zakorkowane skrzyżowania w Polsce?

Celowo na końcu tytułu stawiamy znak zapytania. Wszystko dlatego, ponieważ póki co Ministerstwo infrastruktury dopiero rozważa wprowadzenie nowego rozwiązania na usprawnienie ruchu na skrzyżowaniach, ale już pierwsze miasto decyduje się jego testy. Szczecin jako pierwszy decyduje się w sercu swoich skrzyżowań malować tzw. „Yellow Box”’y. Rozwiązanie będzie testowane na 4 skrzyżowaniach, ale oczywiście w planach jest rozbudowa infrastruktury jeśli pomysł odniesie sukces. Co to takiego i jak działa nowa metoda na zakorkowane skrzyżowania?

Tak naprawdę to nie jest to żadna nowa metoda - Yellow Boxy od lat usprawniają ruch uliczny w Stanach Zjednoczonych na wyspach Brytyjskich, czy nawet w niektórych miejscach Europy wschodniej i zachodniej. U nas jest to póki co nieznany dla większości kierowców system – w szczególności dla tych, którzy poruszają się autami tylko po polskich drogach. Zasada „Yellow Box”’ów jest bardzo prosta. Zakratkowana na żółto powierzchnia środka skrzyżowania ma oznaczać pole, na którym niewolno zatrzymywać pojazdu w godzinach szczytu i towarzyszących tej porze zatorów tworzących się na skrzyżowaniach. Wyjątek stanowią jedynie auta skręcające, które muszą ustąpić pierwszeństwa np. przechodniom.

Blokowanie skrzyżowań przez auta, które wjeżdżają na nie bez możliwości opuszczenie po zmianie sygnalizacji świetlnej to standard w dużych miastach. Niestety mimo kar, które grożą za takie przewinienie, kierowcy i tak w większości nie stosują się do tych zakazów. Resort wierzy, że dzięki „Yellow Box”om znacznie łatwiej będzie poruszyć wyobraźnię kierowców i upłynnić ruch na skrzyżowaniach. Największy problem stanowi fakt, że większość kierowców, może po prostu nie wiedzieć o co chodzi w tym rozwiązaniu, dlatego już teraz miasto stara się edukować swoich mieszkańców na różne sposoby, czym są Yellow Boxy. Z badań przeprowadzonych przez miasto, wynika, że znaczna większość zmotoryzowanych popiera tę inicjatywę.

My bacznie przyglądamy się sprawie, ponieważ jesteśmy za wprowadzaniem w życie rozwiązań, które od lat funkcjonują na zachodzie i pozwalają choć w jakimś stopniu wpływać na pozytywne zachowania kierowców. Kto wie, być może w ramach testów już niedługo, również w Trójmieście pojawią się takie rozwiązania. Szczerze wierzymy w powodzenie tego „eksperymentu” i liczymy na to, że rozwiązanie, na dobre zagości na naszych skrzyżowaniach.