ROBOTAXI…czyli jak pozbyć się kierowcy z taksówki

Dziś trochę egzotyki w naszych aktualnościach. Wszyscy kochamy samochody... a jeszcze bardziej kochamy nimi podróżować. Są jednak tacy, którzy mniej lub bardziej starają się uprzykrzyć nam te doznania. Szczególnie mamy tu na myśli niejakiego Elon'a Musk. Jest to Południowoafrykański, charyzmatyczny wizjoner, m.in. Dyrektor generalny firmy TESLA Inc. Miesiąc temu na specjalnej konferencji pt. „Tesla Autonomy Day”, ogłosił plan wdrożenia tzw. ROBOTAXI. Co to jest w praktyce?

Pod tym tajemniczym sloganem, kryje się idea, która ma pozwolić pracować autu, wtedy kiedy jego właściciel go nie używa. Idea w przyszłości ma zastąpić tradycyjne taksówki, oraz programy takie jak Uber. Zasada działania jest bardzo prosta. Robotaxi ma zrzeszać wszystkich posiadaczy samochodów Tesla, którzy zechcą zarabiać swoim autem poprzez udostępnianie go aplikacji w formie autonomicznej taksówki. Oczywiście część floty ROBOTAXI będzie pochodziło bezpośrednio od producenta. Wyposażony w oprogramowanie samochód, sam będzie podjeżdżał pod wskazany przez klienta adres, pobierze pieniądze z konta zainteresowanego i po opłaceniu przejazdu zawiezie go do wyznaczonego miejsca. Musk zapowiedział, że właściciele samochodów TESLA godzący się na udział w programie, będą mogli zarobić nawet 30 tysięcy dolarów rocznie. Około 20% z tego przychodu zainkasuje sama TESLA Inc. za przynależność do programu. Sprytne, biznesowe podejście do tematu. Takie rzeczy tylko w Ameryce.

Brzmi niedorzecznie, a jednak już w tym roku Musk zapowiada wprowadzenie swojego planu w życie – na razie na własnym podwórku – na ulicach Kalifornii, gdzie mieszka. Pełne oprogramowanie, które pozwoli TESLI na autonomiczną jazdę po miejskich drogach ma być gotowe do końca 2020 roku, a największą przeszkodą przed rychłym wprowadzeniem idei w życie są oczywiście regulacje prawne. Z tego też powodu projekt został podzielony na 3 etapy wdrażania. W pierwszym z nich (przez pierwsze kilka miesięcy), niezbędne będzie podróżowanie z kierowcą, który będzie bacznie przyglądał się temu co się dzieje za oknem samochodu. W drugim etapie zniknie osoba siedząca na fotelu kierowcy, ale podróżujący będzie mógł sam przejąć kontrolę nad pojazdem, jeśli będzie tego chciał. Ostatni etap, zakłada już w pełni autonomiczną jazdę, bez możliwości przejęcia steru przez podróżującego.

Musk wierzy w to, że za 10-20 lat idea autonomicznych taksówek będzie sprawą normalną. Prognozuje również, że za rok na całym świecie ma jeździć milion robo-taksówek. Ciekawe kiedy taki program mógłby zacząć funkcjonować w Polsce i jak przebiegałyby konsultacje społeczne w tym temacie. Pomysł na pewno spodoba się klientom, bo przejazdy mają być znacznie tańsze niż w przypadku tradycyjnych taksówek, czy usług typu Uber. Również posiadacze samochodów TESLA w naszym kraju (których przybywa) będą mogli skorzystać z aplikacji i zacząć zarabiać. Czyżby za kilka/kilkanaście lat zawód taksówkarza miał przejść do lamusa? Czas pokaże.

Póki co poniżej zamieszamy przykładowy film obrazujący jak działa autonomiczna jazda w samochodach Tesla.