Pożegnanie z kartą pojazdu i naklejką na przedniej szybie tuż tuż

Eęka w górę Ci z Was, których zmorą jest odklejanie naklejki z numerem rejestracyjnym na szybie czołowej świeżo zakupionego auta z rynku wtórnego. Sądzimy, że uzbiera się garstka, albo i garść tych, którzy bledną na samą myśl walki z tym cudem. W internecie natrafiliśmy na dobrze zapowiadające się wiadomości...

W październiku resort cyfryzacji i infrastruktury zapowiedziały, że począwszy od roku 2019 chcą kolejnych zmian. Zgodnie z ich propozycją ma zakończyć się karanie mandatem tych kierowców, którzy nie będą mieli przy sobie prawa jazdy. Mało tego - chcą zlikwidować obowiązek posiadania małej naklejki z hologramem i numerem rejestracyjnym naszego samochodu, ulokowanej w dolnym rogu szyby czołowej. Za jej brak do tej pory groziło do 500 zł mandatu i punkt karny. Rząd chce również znieść obowiązek posiadania karty pojazdu. Niewielkiej czerwonej książeczki, w której znajdują się informacje o pojeździe i właścicielach. Karta jest aktualnie obowiązkowa dla każdego pojazdu mechanicznego zarejestrowanego w Polsce i jest niezbędna przy załatwianiu większości urzędowych formalności związanych z autem. Na konferencji, która miała miejsce w ubiegłym miesiącu eksperci z obu resortów przekazali informację, że karta pojazdu w dniu dzisiejszym nie jest niezbędna, nie tworzy wartości dodanej dla właścicieli pojazdów czy urzędów, które zajmują się ewidencjonowaniem pojazdów.

"Uważamy, że należy odejść od tego, aby każdy pojazd był oznaczony nalepką kontrolną na szybie. (...) Będziemy też chcieli zamienić w rzeczywistość propozycję, aby móc zachować dotychczasowe tablice rejestracyjne, bez względu na wątpliwości z jakiego województwa dany samochód pochodzi" - powiedział minister Adamczyk. Nowy rok coraz bliżej. A my jesteśmy coraz bardziej ciekawi tych wszystkich zmian, jakie zapowiedziane zostały przez naszych rządzących.